Dron z kamerą multispektralną fotografuje pole w kilku pasmach światła. Z tych zdjęć liczymy NDVI i pokazujemy, gdzie rośliny słabną, zanim zobaczysz to z ziemi. Dostajesz mapę, opis i konkretne miejsca do sprawdzenia.
Nalot multispektralny nad polem
Jeden nalot, całe pole
Mapa z rozdzielczością kilku centymetrów i raport w PDF.
Mapa NDVI z prawdziwego pola
Mapowanie pól dronem to nalot, podczas którego dron fotografuje całe pole po zaplanowanej siatce. Ze zdjęć składamy ortofotomapę, czyli jedną dokładną mapę całej działki.
Kamera multispektralna rejestruje też światło czerwone i bliską podczerwień. Z nich liczymy NDVI, wskaźnik kondycji roślin: zdrowy, gęsty łan świeci na zielono, osłabiony na żółto i czerwono.
W odróżnieniu od zdjęć satelitarnych dron leci pod chmurami i w dniu, który wybierzesz, a jeden piksel mapy to kilka centymetrów pola, nie kilka metrów. Na mapie widać pojedyncze placki, ślady przejazdów i miejsca po zastoiskach wody.
Chcesz zobaczyć, jak wygląda mapa z Twojego pola?
Latamy dronem z czterema kamerami multispektralnymi i jedną zwykłą. Czujnik światła na górze drona wyrównuje różnice, gdy słońce chowa się za chmury.
pasma multispektralne: zieleń, czerwień, red edge, podczerwień
zwykła kamera do ortofotomapy
rozdzielczość mapy zamiast metrów z satelity
dokładne położenie każdego zdjęcia
Sama kolorowa mapa nic nie daje. Dlatego zaznaczamy strefy, które warto obejrzeć, i mówimy, co może być przyczyną: niedobór azotu, woda, wymarznięcie, choroba czy szkodnik. Wtedy jedziesz w konkretne miejsce z pinezką w telefonie, a nie chodzisz po całym polu.
Jeśli trzeba zadziałać, z mapy NDVI robimy mapę zmiennej dawki dla drona albo rozsiewacza.
Granice działek, uprawa i to, czego szukamy: niedoborów, chorób, szkód.
Dron leci po zaplanowanej siatce na stałej wysokości. Przy dobrej pogodzie to jedna wizyta.
Składamy zdjęcia w ortofotomapę i liczymy NDVI.
Dostajesz mapę ze strefami i opisem. Jeśli trzeba, robimy z niej mapę dawki.
Stawki za hektar są w cenniku.
Cena zależy od powierzchni, liczby pól i nalotów w sezonie, dojazdu oraz tego, czy potrzebujesz samej mapy, czy także mapy zmiennej dawki. Kilka pól z jednej okolicy oblatujemy podczas jednego wyjazdu.
To wskaźnik liczony ze zdjęć w świetle czerwonym i bliskiej podczerwieni. Zdrowa, gęsta roślinność odbija dużo podczerwieni, więc na mapie świeci na zielono. Rośliny osłabione albo rzadkie wychodzą na żółto i czerwono.
Gdy roślina ma już liście, a przed Tobą decyzja o nawożeniu albo zabiegu. W zbożach najczęściej wiosną, od krzewienia do strzelania w źdźbło. W rzepaku jesienią przed zimą albo wczesną wiosną.
Ortofotomapę pola, mapę NDVI i opis miejsc, które warto obejrzeć z ziemi. Na życzenie robimy z tego mapę zmiennej dawki. Raport dostajesz w PDF, a pliki map w formacie, którego potrzebujesz.
Mapa z drona ma rozdzielczość kilku centymetrów, a satelitarna zwykle kilku metrów. Dron leci pod chmurami i w wybranym dniu, a na zdjęcie z satelity trzeba czekać na bezchmurne niebo. Mapa satelitarna jest tańsza, ale do decyzji na konkretnym kawałku pola mapa z drona jest dokładniejsza.
Stawki są w cenniku. Przy dużych polach i kilku nalotach w sezonie cena za hektar spada. Jeśli i tak przyjeżdżamy na oprysk, nalot możemy zrobić przy okazji.
Zostaw numer. Oddzwonimy, ustalimy pole i termin nalotu.
Mapa pokazuje problem. Te usługi go rozwiązują.
01
03
07